
Napiwki to temat zawsze na czasie, a już szczególnie w sezonie wakacyjnym. W Polsce jest w miarę oczywiste, że zostawiamy kelnerom te minimum 10%, bo wszyscy wiemy ile przeważnie zarabiają... A jak jest w innych krajach? Różnie.
Napiwki we Francji.
We Francji sprawa jest teoretycznie bardzo prosta. Napiwek w wysokości 15% jest po prostu wliczony w cenę rachunku (na którym znajdziemy informację service compris), od kilku lat wymaga tego prawo. Nie ma więc obowiązku płacenia dodatkowo i tradycyjne napiwki są przez to coraz mniej popularne i nikt nie pomyśli, że jesteśmy skąpiradłami...