... czyli o emigracji w okolice Genewy.

środa, 25 listopada 2015

Prezenty dla wielbicieli Szwajcarii

Święta dopiero za miesiąc, ale zarówno we francuskich jak i w szwajcarskich sklepach świąteczny klimat czuć już co najmniej od połowy listopada. Nie tylko zresztą w sklepach, bo na ulicach wiszą już gotowe świąteczne dekoracje, a niektórzy zdążyli też przystroić swoje domy. To nic, że jeszcze nieco ponad tydzień temu do słońca można było chodzić w krótkim rękawku! Ze świętami nieodłącznie łączą się prezenty. Jeśli planujecie obdarować w tym roku kogoś, kto interesuje się Szwajcarią lub planuje tam pojechać, dzielę się dziesięcioma pomysłami, tymi mniej i bardziej budżetowymi. 1. Szwajcarski scyzoryk, a dokładnie szwajcarski...

niedziela, 22 listopada 2015

Annecy – alpejska Wenecja

Pierwszy raz pojechałam do Annecy w 2012 roku i coś mi mówiło, że wrócę. Wracałam wiele razy i za każdym razem po powrocie zbierałam się na napisanie artykułu o tym mieście, ale długo mi się to nie udawało. Po pierwsze dlatego, że zawsze miałam wrażenie, że mam za mało zdjęć i następnym razem muszę zrobić więcej. Po drugie z podobnego powodu nie piszę zbyt często o Genewie – to, co jest bliskie i często odwiedzane nie wydaje się być aż tak interesujące, żeby o tym pisać, choć to błąd. Typowa konwersacja w moim francuskim domu w sobotę rano wygląda tak: – Gdzie jedziemy w ten weekend? – Nie mam pomysłu....

niedziela, 15 listopada 2015

Tragedia w Paryżu

W ten weekend planowałam opublikować zupełnie inny wpis, ale chyba byłoby nie na miejscu pisać o zwiedzaniu w sytuacji, gdy cały świat patrzy na Francję w zupełnie innym kontekście... Około godziny 21.00 trzynastego listopada w serii sześciu skoordynowanych ataków, za które odpowiedzialne jest Państwo Islamskie, zginęło w Paryżu 129 osób, ponad 352 jest rannych, w tym 99 w stanie krytycznym. Najbardziej krwawy był atak na rockowy koncert w klubie Bataclan, być może dorównałby mu zamachowiec z okolic stadionu, który nie został wpuszczony na towarzyski mecz piłki nożnej między...

niedziela, 25 października 2015

Moje ulubione francuskie produkty

Nie przypominam sobie, żebym zbyt często pisała o zawartości półek francuskich lub szwajcarskich sklepów. Nie jest to aż tak interesujące jak mogłoby się wydawać, bo w Polsce od dawna można kupić niemal wszystko. Niemal robi jednak sporą różnicę, bo są produkty, których poza Francją nie ma albo są drogie i trudne do zdobycia. Wpis powstał w ramach wyzwania blogowego*, które tym razem polega na opisaniu ulubionych produktów z kraju, o którym się pisze. Wybrałam spożywcze, bo to łatwy i przyjemny temat – we Francji sklepowe półki uginają się od pysznego jedzenia. Czemu nie Szwajcaria? Bo praktycznie nie robię tam zakupów i niezbyt dobrze znam...

poniedziałek, 19 października 2015

Francuski w tłumaczeniach - recenzja podręczników

Wracam po dłuższej przerwie i tym razem piszę z Krakowa. Wakacje się skończyły, za tydzień Targi Książki, więc i tu będzie o książkach, a konkretnie o moich nowych podręcznikach do nauki francuskiego. Okładka pierwszej książki z serii Kiedyś po lekcji języka (angielskiego co prawda, ale to nie ma znaczenia) rozmawiałam z nauczycielem o różnych metodach nauki. Powiedział, że jego zdaniem najlepiej jest uczyć się całych zdań w języku obcym, szczególnie na początku. Rzadko tak jest, bo zwykle przyswajamy słówka i gramatykę, która pozwala sklejać je potem ze sobą w zrozumiały sposób. Teoretycznie, bo w praktyce często ten klej jest niewystarczająco...

niedziela, 6 września 2015

Chillon – najpiękniejszy średniowieczny zamek w Szwajcarii

Ostatni weekend spędziłam w Montreux, ale o samym mieście napiszę przy innej okazji. Na osobną uwagę zasługuje bowiem znajdujący się w spacerowej odległości od znanego pomnika Freddiego Mercury'ego zamek Chillon [czyt. szilą]. Nie tylko dlatego, że to jeden z najstarszych i najchętniej odwiedzanych zamków w Europie, ale również z powodu wielu ciekawych historii, które tam się wydarzyły i inspiracji, jakich dostarczał przez prawie tysiąc lat. Zamek Chillon na Jeziorze Genewskim koło Montreux Widok na Montreux z zamku Historia Château de Chillon sięga XI wieku – wtedy powstały pierwsze mury. Skalista...

wtorek, 25 sierpnia 2015

Francuskie przysłowia z kotami w roli głównej

Oto kolejny już wpis powstały w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata*. Tym razem motywem przewodnim są przysłowia i powiedzenia z kraju, którego dotyczy blog. Zapraszam więc po porcję francuskich idiomów. A że specjalnie nie ukrywam faktu, że jestem (odrobinę) crazy cat lady, będą to idiomy z kotami w roli głównej. Jest ich w języku francuskim całe mnóstwo! A do zilustrowania tekstu posłużył mi mój osobisty kot Magister. C’est meilleur ne pas réveiller le chat qui dort. Dosłownie – Lepiej nie budzić kota, który śpi.  Nie wywołuj wilka z lasu.  Il n’y a pas de quoi...
Obsługiwane przez usługę Blogger.