... czyli o emigracji w okolice Genewy.

niedziela, 22 lutego 2015

Wyjazd z kotem

Mamy kota i od początku było oczywiste, że z nami jedzie. Kiedy jeszcze szukaliśmy kota dla siebie i przeglądałam ogłoszenia, nie brakowało takich, w których ktoś szukał nowego domu dla zwierzaka z powodu wyjazdu za granicę. Rozumiem, że czasami życie zmusza do wyjazdu w miejsce, gdzie absolutnie nie ma warunków, jednak jakoś nie do końca wydaje mi się, że tak było we wszystkich przypadkach z ogłoszeń. Bo wyjazd za granicę ze zwierzęciem może być naprawdę bezproblemowy. W okolicach Genewy właściciele mieszkań zwykle nie stwarzają problemów posiadaczom zwierząt, mimo że rynek nieruchomości nie jest tu najłatwiejszy i właścicielom łatwiej...

sobota, 21 lutego 2015

Jak żyje się w dwóch krajach jednocześnie?

W języku polskim nie ma chyba słowa, na które dałoby się przetłumaczyć francuskie frontalier, oznaczające kogoś, kto mieszka w jednym kraju, ale większość czasu spędza w innym (z reguły w pracy albo w szkole). Tu, gdzie od 3 tygodni mieszkam, czyli w szeroko rozumianych okolicach Genewy, prawie wszyscy mieszkańcy są frontaliers. Pracują w Genewie, ale z różnych (najczęściej finansowych, choć nie tylko) powodów mieszkają w okolicznych francuskich miasteczkach. Zastanawiam się jak to wyglądało, kiedy granica była realna, a kontrole regularne. Nie było to wcale tak dawno temu, sama pamiętam moją pierwszą wycieczkę do Szwajcarii i najnormalniejszą...
Obsługiwane przez usługę Blogger.